Nowe!

Najmniejszy wieżowiec na świecie

Wielu ambitnych architektów marzyło o zaprojektowaniu drapacza chmur, który byłby najwyższy na świecie. Tylko jeden z nich zrobił zupełnie coś odwrotnego – zaprojektował i wybudował najmniejszy wieżowiec świata, a przy okazji niesamowicie się wzbogacił. Budynek, który powstał na koszt inwestorów stał się jednym z najbardziej podręcznikowych przykładów tego, jak można oszukać zbyt ufnych przedsiębiorców.

Zacznijmy jednak od początku. Jest rok 1919, a Teksas staje się powoli mekką dla biznesu. Pola naftowe rosną jak grzyby po deszczu, a kolejne spółki naftowe otwierają nowe biura – gorączka związana z wydobyciem ropy naftowej opanowała również nieznane wcześniej miasto Wichita Falls. Na przełomie 1918 i 1919 roku około 20 000 nowych osadników przybyło do hrabstwa w związku z możliwością szybkiego wzbogacenia się na wydobyciu ropy, a wielu mieszkańców stało się zamożnych praktycznie z dnia na dzień.

Budynek Newby-McMahon w Wichita Falls - najmniejszy wieżowiec na świecie.

fot. reddit.com



Najniższy wieżowiec świata – propozycja i plany

W spokojnym dotąd miasteczku brakowało jednak nieruchomości, w których swoje biura mogliby otworzyć świeżo upieczeni biznesmeni. Główne transakcje giełdowe oraz te dotyczące praw wydobycia były prowadzone zatem na rogach ulic oraz w namiotach, które służyły jako prowizoryczna siedziba dla nowych spółek naftowych. W tym momencie musimy na chwilę powrócić do 1906 roku, kiedy to Augustus Newby zbudował jednopiętrowy, ceglany budynek biurowy w pobliżu stacji kolejowej w Wichita Falls, który od nazwiska budowniczego nazwano “Newby Building”. Jednym z najemców tego budynku (tu wracamy ponownie do 1919 roku) była firma JD McMahon zajmująca się budową platform wiertniczych i transportem ropy naftowej. Jej właściciel J.D. McMahon miał ogłosić, że wybuduje przylegający do budynku Newby wieżowiec, który będzie w stanie w dość znacznym stopniu rozwiązań problem z niedoborem przestrzeni biurowej w Wichita Falls. McMahon znalazł inwestorów chętnych wesprzeć jego projekt i zebrał astronomiczną (jak na tamte czasy) kwotę $200 000 (dziś byłoby to około 2,8 miliona dolarów!).

Kluczem do oszustwa McMahona i jego skutecznej obrony w późniejszym procesie sądowym było to, że nigdy nie zataił on faktu, iż wysokość budynku będzie wynosiła 12 metrów (480 cali), a nie 146 metrów (480 stóp) – symbole cala (“) i stopy (‘) różnią się jedynie jedną kreseczką – zbyt ufni inwestorzy oglądając projekt nie zobaczyli tej drobnej, ale jakże znaczącej różnicy. Co więcej zatwierdzili oni projekt podpisując się pod nim.

Budynek Newby-McMahon w Wichita Falls - najmniejszy wieżowiec na świecie.

fot. novate.ru



Budowa i związana z nią bitwa prawna

McMahon wykorzystał własną ekipę budowlaną i na małej, nieużywanej nieruchomości obok budynku Newby rozpoczął budowę bez uprzedniej zgody właściciela nieruchomości, który mieszkał w Oklahomie. Kiedy nowy budynek zaczął nabierać kształtu, inwestorzy zdali sobie sprawę, że zostali oszukani a ich “wieżowiec” nie będzie miał 480′ (146 metrów) tylko 480″ (12 metrów).

Oczywiście wnieśli oni pozew przeciwko McMahonowi, jednak lokalny sędzia uznał, że zatwierdzili oni plany budowy, a najmniejszy wieżowiec na świecie został wybudowany zgodnie z planem. Inwestorzy odzyskali jedynie część pieniędzy od firmy zajmującej się sprzedażą wind, która zerwała kontrakt z McMahonem, gdy tylko dowiedziała się o jego haniebnej sztuczce.

W budynku nie było klatek schodowych, bowiem plan zakładał że na wyższe piętra będzie można dotrzeć jedynie za pomocą wind. Aby uzyskać dostęp do trzech pięter przygotowano zatem drabinę (wewnętrzne schody wybudowano dopiero w późniejszych latach). Do czasu zakończenia budowy, McMahon opuścił Wichita Falls (a może nawet Teksas), zabierając ze sobą pieniądze oszukanych inwestorów.

Budynek Newby-McMahon w Wichita Falls - najmniejszy wieżowiec na świecie.

fot. novate.ru

Budynek Newby-McMahon w Wichita Falls - najmniejszy wieżowiec na świecie.

novate.ru

Budynek Newby-McMahon w Wichita Falls - najmniejszy wieżowiec na świecie.

novate.ru



Dalsze losy budynku

Po ukończeniu i otwarciu w 1919 r. budynek Newby-McMahon był źródłem wielkiego wstydu dla miasta Wichita Falls i jego mieszkańców. Na parterze znajdowało się jedynie sześć biurek, które reprezentowały sześć różnych firm – pierwotnych lokatorów obiektu. Przez większość lat 20. w budynku znajdowały się tylko dwie firmy. Naftowy Boom w okolicach Wichita Falls zakończył się kilka lat później, a budynek został zabity deskami, opuszczony i praktycznie zapomniany. W 1931 pożar sprawił, że budynek nie nadawał się do użytku przez wiele lat. Po Wielkim Kryzysie w budynku pojawił się zakład fryzjerski i kawiarnia. Najemcy zmieniali się jednak dość często, a sam budynek kilkukrotnie przeznaczony miał być do rozbiórki – udało mu się uniknąć tego losu, ponieważ mieszkańcy stawali w jego obronie. Ostatecznie został on oddany miastu Wichita Falls.

Z biegiem czasu budynek Newby-McMahon stał się pomnikiem dawno minionej epoki. Przeżył tornada, ogień i dziesięciolecia zaniedbania, by nadal trwać jako pomnik chciwości, geniuszu i łatwowierności z czasów boomu naftowego w Teksasie. Po gruntownej renowacji, która kosztowała około $250 000 w budynku otwarto antykwariat The Antique Wood (2006 rok). Od 2013 roku oprócz bycia lokalną atrakcją turystyczną w budynku znajduje się również sklep z meblami i innymi artykułami wyposażenia wnętrz “Hello Again” – zajmuje on cały budynek. Oczywiście budynek nigdy nie spełniał kryteriów definicji wieżowca – tym miał być tylko w planach jego łatwowiernych inwestorów…

Zobacz też:

Victor Lustig – oszust, który sprzedał wieżę Eiffla
Czesław Śliwa vel “Konsul” – najsłynniejszy hochsztapler PRL-u
Robinson Crusoe w spódnicy, czyli niezwykła historia Ady Blackjack
Żarówka paląca się ponad 100 lat – czy dziś jest to możliwe?
Niesamowita historia rozejmu bożonarodzeniowego podczas I wojny światowej


źródła: (1),(2),(3)

Skomentuj