Nowe!

Miasto Longyear – północny kraniec cywilizowanego świata

W archipelagu wysp Svalbard znajduje się niewielkie norweskie miasteczko Longyear, albo inaczej Longyearbyen, co w języku polskim oznacza „Długi rok”. Podróż do Longyearbyen rzeczywiście potrwa, ponieważ jest oficjalnie uznane za najbardziej wysuniętą na północ miejscowość na świecie.

Osada została założona ponad 100 lat temu – w 1906 roku, przez przedsiębiorcę z USA – Johna Munro Longyeara, który otworzył w tym miejscu kopalnię węgla. W 1916 miejscowość została odkupiona przez norweską spółkę Store Norske. Obecnie zamieszkuje ją ponad 2000 ludzi.

Longyearbyen

Foto. Michael Haferkamp (wikipedia)

Klimat w Longyear jest surowy, najwyższą temperaturę zaobserwowano w lipcu 1979 roku. Wtedy wskaźniki termometru sięgnęły 21,3° Celcjusza, a najniższa temperatura (marzec 1986 roku) wynosiła – 46,3° Celsjusza.

Dziś wydobycie węgla nie odgrywa już większej roli w gospodarce miasta. Działa jedna kopalnia, której produkcja jest wykorzystywana do ocieplenia domostw. Obecnie podstawowy dochód do budżetu miasta dostarcza branża turystyczna. W mieście działają trzy hotele, ponieważ jest całkiem dużo chętnych zwiedzić to zadziwiające miejsce.

Miasto zostało prawie całkowicie zniszczone podczas II Wojny Światowej. We wrześniu 1943 roku niemiecki pancernik “Scharnhorst” dokonał ostrzału Longyear, ale wcześniej szczęśliwie wszyscy mieszkańcy zostali ewakuowani do Wielkiej Brytanii. Po wojnie osada została odbudowana na nowo.

Longyearbyen Svalbard

Foto. advisortravelguide.com

Ciekawe jest to, że miasto wydaje jedyną gazetę, której nakład wynosi ponad 3000 egzemplarzy, czyli półtora raza więcej od liczby mieszkańców. Podobno abonenci gazety z różnych zakątków świata cenią sobie możliwość otrzymywania gazety z najbardziej wysuniętego na północ miasteczka na świecie.

W 1993 roku otwarto Uniwersytet Międzynarodowy Svalbardu. Również jest “najbardziej północną” uczelnią na świecie. Tutaj studenci zgłębiają wiedzę z zakresu geologi, biologi arktycznej i geofizyki. Każdy student powinien umieć korzystać się z broni, gdyż na Spitsbergenie jest sporo białych niedźwiedzi. Na uczelni studiuje około 350 studentów, przy tym jedynie połowa z nich jest Norwegami, reszta zaś przyjechała z obcych krajów.

Longyearbyen norwegia

Foto. norwaytraveller.com

Kolejną ciekawostką jest ustawa, zgodnie z którą w Longyear nie wolno… umierać. Lokalny cmentarz został zamknięty ponad 70 lat temu. Chodzi o to, że w warunkach wiecznej zmarzliny ciała zmarłych nie rozkładają się i przyciągają uwagę białych niedźwiedzi, które rozkopują miejsca pogrzebu. Dlatego wszystkich ciężko chorych wysyła się do Norwegii. Nawet jeśli człowiek umrze w Longyearu, zostanie pochowany na lądzie.

svalbard

Foto. norwaytravelguide.no

Skomentuj