Nowe!

Bookmobile, bibliobusy, albo obwoźne biblioteki

The New York Public Library, biblioteka Queens i Brooklyn Public Library wprowadziły właśnie nowy program, który włącza podróżujących metrem w Nowym Jorku do wirtualnej biblioteki. Pasażerowie mogą teraz za darmo pobierać i czytać książki podczas podróży. Jest to nawiązaniem do wieloletniej tradycji biblioteki objazdowej. W XIX wieku, na przykład, latarnicy czekali na żeglarzy z drewnianymi skrzyniami wypełnionych po brzegi książkami. Na lądzie, rzecz jasna, książki docierały w najdalsze zakątki na grzbietach koni, osłów, albo nawet wielbłądów, ale najwięcej ich oczywiście specjalnymi “bookmobilami”.

Jedną z pierwszych bibliotek mobilnych uruchomiono w hrabstwie Kumbria, w północno-zachodniej Anglii w roku 1857. Wpadł na ten pomysł pewien wiktoriański kupiec i filantrop – George Moore, który uruchomił swój projekt w celu „rozpowszechnienia wartościowej literatury pośród wiejskiej populacji”.

W styczniu 1860, Ilustrowane Wiadomości Londyńskie podały, że mimo iż robotnikom niełatwo jest po pracy choćby umyć twarz i przyjść do biblioteki poprosić książdkę, to w pierwszym roku funkcjonowania, czytelnicy pożyczyli w sumie około 12.000 woluminów.

Bibliotekarz Mary Titcomb jest powszechnie uznawany za wprowadzenie konnych wozów z książkami w Stanach Zjednoczonych. To on docierał do mieszkańców w wiejskiej części Maryland na początku XX wieku. „Książka idzie do człowieka, nie czekając, aż człowiek przyjdzie do książki” – mawiał. Rozpowszechnienie samochodów osobowych po 1912 roku sprawiło, że rozwożenie książek stało się łatwiejsze i w ten sposób narodziły się bookmobile, jakie znamy dzisiaj.

źródło: atlasobscura.com

Skomentuj