Nowe!

„Fafrotskies”, czyli 12 najdziwniejszych rzeczy, które kiedykolwiek spadły z nieba

Z nieba spadają deszcz, śnieg, grad – to nikogo oczywiście nie dziwi. Nie dziwią też meteory, meteoryty. W Biblii mowa o spadające z nieba mannie, która miała stanowić pożywienie dla Izraelitów przemierzających pustynię z Egiptu do swej ojczyzny. Jednak w najnowszej historii z nieba spadały również inne dziwne rzeczy, które wprawiały w osłupienie osoby obserwujące. W języku angielskim na to nawet swoją nazwę – „Fafrotskies” i pochodzi od słów „falls from the sky” („spada z nieba”). Oto kilka najdziwniejszych rzeczy, które kiedykolwiek spadły z nieba.

Spadające z nieba pająki

W 2015 roku w Australii (nie po raz pierwszy!) spadło z nieba… miliony małych pająków. Sceny niczym z najstraszniejszych horrorów miały miejsce niewielkiej miejscowości Goulburn. Co ciekawe wszystko dookoła pokryte zostało pajęczynami. Zjawisko to zaskoczyło rzecz jasna okolicznych mieszkańców. Skąd taki „deszcz pająków”? Otóż niektóre gatunki pająków przemieszczają się specyficzną techniką, nazywaną baloniarstwem. Na wysokości rozwijają sieci, dzięki czemu łapią wiatr i pokonują długie dystanse, a masowe migracje tych pająków skutkują takim „deszczem”. Zjawisko pokrycia terenu przez pajęczą sieć ma nawet swoją nazwę „angel hair” (anielskie włosy).

Spadające z nieba pająki - angel hair w Australii

Dosłownie wszystko pokryte pajęczą siecią // fot. screen z youtube



Spadające z nieba żaby

Nieraz można spotkać się z określeniem na intensywny deszcz, że pada żabami. W 1873 roku w amerykańskim Kansas City miał miejsce „deszcz żab”. Po dziś dzień jego przyczyna nie jest znana, jednak najbardziej racjonalnym wyjaśnieniem jest to, że w czasie lokalnego tornada wirujący wiatr może zasysać małe zwierzęta jakimi są żaby (skoro wiatr może powalać drzewa, to tym bardziej poradzi sobie z małymi żabami), a później wyrzucać resztki wody wraz z tymi płazami.

Deszcz ryb

W Meksyku dosyć częstym zjawiskiem są… ryby spadające z nieba. Mieszkańcy mają na to nawet swoje określenie: „lluvia de peces” czyli w dosłownym tłumaczeniu „deszcz ryb”. Za zjawisko to odpowiada trąba wodna – nadwodne tornado o mniejszej silne. Podobnie jak w powyższym przykładzie z żabami zasysana jest woda wraz z rybami. Gdy tornado wędruje w głąb lądu, wyrzuca tam resztki wody oraz stworzenia porwane z oceanu.

Zjawisko to można zaobserwować niemal każdego roku między majem a lipcem (w tych miesiącach ma początek pora deszczowa) w północnym Hondurasie, w gminie Yoro. Po raz pierwszy „deszcz ryb” odnotowano w 1860 roku – wówczas do Hondurasu przybył hiszpański misjonarz Manuel de Jesús Subirana. Na miejscu zastał ogromną biedę, więc przez kolejne 3 dni i 3 noce modlił się o pomoc w zdobyciu pożywienia dla tubylców. Od tego czasu miejscowa ludność wierzy, że „deszcz ryb” jest dziełem Boga.

Lluvia de peces lub aguacero de pescados - deszcz ryb

fot. screen z youtube



Spadające z nieba… mięso

W Kentucky w Stanach Zjednoczonych w 1876 roku z nieba spadło… mięso. Kilka kawałków o wymiarach 5x5cm oraz jeden większy o wymiarach 10x10cm spadł z nieba w pobliżu osady Olympia Springs. Tajemnicą do dziś pozostaje nie tylko przyczyna takiego „opadu atmosferycznego”, ale również jakie to było mięso. Twierdzono, że była to wołowina, śmiałkowie skosztowali tajemnicze mięso i niektórzy mówili, że to mięso niedźwiedzia, inni zaś sugerowali baraninę lub dziczyznę. Pojawiła się także sugestia, że mógł to być rodzaj sinic – pod wpływem zjawisk atmosferycznych zamarzły w mięsistą galaretę. Inna teoria mówi, że to spłoszone sępy upuściły mięso w trakcie lotu.

Zahibernowane iguany

Floryda to miejsce, gdzie rzadko kiedy można spodziewać się opadów śniegu, nie mówiąc o opadach… zamrożonych iguan. Same w sobie te jaszczurki nie są tam niczym dziwnym na Florydzie, jednak owego dnia prognozy przewidywały spadek temperatur, a mieszkańców w osłupienie wprawiły spadające z nieba zamrożone iguany. Gdy temperatura spada poniżej 10°C zwierzęta te stają się ospałe, jednak bliżej 0°C przechodzą w stan hibernacji, oszczędzają w ten sposób energię – ich płuca pracują, serce wciąż bije, jednak pozostałe funkcje ich ciała zostają wyłączone. Iguany, które wdrapały się na drzewa, gdy temperatura była odpowiednio wysoka, zaczęły z nich po prostu spadać, gdy znacząco się oziębiło i przeszły w stan hibernacji.

uwaga spadające Iguany

Grafika informująca o spadających iguanach w wyniku spadku temperatur // fot. fot. Graphic via: National Weather Service office in Miami



Ugotowane nietoperze

Kolejny przykład z Australii – w styczniu 2018 roku w tamtejszym Campbelltown spadły z nieba… ugotowane nietoperze – naliczono ich ponad 200. Zajście to spowodowała fala upałów, która panowała wówczas w tej części Australii. Gatunek nietoperzy, o których mowa to pteropus poliocephalus. Zwierzęta te mogą wytrzymać do 30 stopni C, a w wyższej temperaturze gotują się. Temperatura 44 stopni C nie pozostawiła im żadnych szans.

spadające z nieba nietoperze w Australii

fot. Help Save the Wildlife and Bushlands in Campbelltown © via Facebook



Krowa

Japońscy rybacy, którzy zostali wyłowieni z Morza Japońskiego przez patrol rosyjskiego wojska, tłumaczyli się, że ich łódź roztrzaskała spadająca z nieba… krowa. Rozbitków nie potraktowano poważnie i umieszczono w więzieniu. Jednak dwa tygodnie później żołnierze lotnictwa rosyjskiego przyznali się, że ukradli krowę i załadowali ją na pokład samolotu transportowego. Zwierzę bardzo rozrabiało, nie dało się ujarzmić, wojskowi otworzyli więc klapę i zrzucili skradzioną krowę z dużej wysokości do morza, a w tym czasie japońscy rybacy…

Piłeczki golfowe

Floryda to stan, w którym golf jest bardzo popularny. W 1969 roku na tamtejsze miasteczko Punta Gorda spadł deszcz, a może wręcz grad… piłeczek golfowych. Wyjaśnieniem tego niecodziennego opadu jest trąba powietrzna, która najprawdopodobniej przeszła przez pole golfowe, porywając licznie znajdujące się na nim piłeczki, a następnie rozrzucając je w niewielkim miasteczku Punta Gorda.

„Krwawy deszcz”

Mieszkańców Kerali na południu Indii W 2001 roku zaskoczył… „krwawy deszcz”. Z nieba spadały czerwone krople deszczu. Na początku myślano, że ten dziwny opad mógł być związany z meteorytem, lecz przeprowadzone później badania wskazały, że przyczyną tego zjawiska były zarodniki pochodzące z lokalnych upraw glonów gatunku Trentepohlia.



Sztabki złota

W Syberii można było zaobserwować deszcz… złota. Sztabki złota wysypały się z samolotu, któremu w czasie startowania otworzyła się klapa ładunkowa. Samolot miał przetransportować złoto, platynę oraz diamenty o łącznej wartości około… 378 milionów dolarów. Niestety, dla poszukiwaczy skarbów natychmiast lokalna policja pozbierała pogubione sztabki złota, więc nikomu nie udało się wzbogacić kosztem tego „cudownego deszczu”… przynajmniej oficjalnie.



Pieniądze

Mówi się, że pieniądze nie spadają z nieba… a może jednak… W historii miało miejsce kilka takich wydarzeń, jednak do najbardziej spektakularnych należy to z 1940 roku z rosyjskiej miejscowości Meschera. Wówczas z nieba spadły zabytkowe monety pochodzące z XVI wieku. Najprawdopodobniej w wyniku erozji na zewnątrz znalazł się zakopany kiedyś przez kogoś skarb. Zanim ktokolwiek go odnalazł, monety porwał silny wiatr i rozsypał po okolicy…

Zwłoki

W Londynie do jednego z ogródków spadły… zwłoki. Było to ciało pasażera boeinga 787, który wypadł z niego podczas lotu. Ów pasażer leciał na gapę z Nairobi do Londynu i wypadł z samolotu już na końcowym etapie lotu, najprawdopodobniej gdy maszyna podchodziła do lądowania na Heathrow. Można sobie wyobrazić, jaki musiał być szok właściciela posesji, na której wylądowały zwłoki i który zgłosił to zdarzenie na policji…

Zobacz też:

Wielkie podróże gumowych kaczek, czyli jak zabawki pomogły naukowcom
13 największych pechowców w historii
Edward Mordrake – tajemnica człowieka o dwóch twarzach rozwiązana
10 najsłynniejszych rozbitków i ludzi, którzy mieszkali na bezludnej wyspie
10 najbardziej spektakularnych kradzieży w historii


Źródła: (1),(2)

Skomentuj