Nowe!

Zuchwała kradzież Mona Lisy z Luwru – jak do niej doszło?

Znajdująca się w paryskim Luwrze, Mona Lisa autorstwa Leonarda da Vinci to jeden z najsłynniejszych obrazów świata. Dama z tajemniczym uśmiechem znalazła także swoje miejsce w popkulturze. Współcześnie nad bezpieczeństwem tego dzieła czuwają najnowocześniejsze zabezpieczenia i odpowiednio wyszkoleni ochroniarze. To lekcja wyciągnięta z historii – ponad 100 lat temu Mona Lisa została w brawurowy sposób skradziona. Zniknięcie Mona Lisy do dziś ma wiele tajemnic, a w sprawę zamieszany był podobno… Pablo Picasso.

odnaleziona Mona Lisa

odnaleziona Mona Lisa i Vincenzo Peruggia // fot. wikipedia, domena publiczna



Kradzież Mona Lisy z Luwru – odkrycie i konsekwencje

22 sierpnia 1911 roku artysta Louis Béroud przechadzał się po korytarzach muzeum i ze zdziwieniem odkrył, że przy ścianie pomieszczenia Salon Carré, w miejscu gdzie zawsze znajdował się obraz Mona Lisa, pozostawały jedynie cztery bolce… Pomimo, że był przekonany, że obraz był zdjęty w związku z czyszczeniem i konserwacją, to artysta powiedział o tym jednemu ze strażników – ten ze zdumieniem stwierdził, że słynny obraz powinien być na swoim miejscu.

Bardzo szybko wybuchł skandal. Zablokowane zostały drzwi Luwru, a wszyscy strażnicy stracili pracę. Wyznaczono też nagrodę – 25 tys. franków za znalezienie obrazu. Granice Francji niemal od razu zamknięto i wprowadzono restrykcyjne kontrole dla osób opuszczających kraj. O fakcie rozpisywały się lokalne gazety, a Mona Lisa dzięki temu wydarzeniu stała się jeszcze sławniejsza. Policja podjęła oczywiście kroki w celu odnalezienia zguby.

Kradzież Mona Lisy - puste miejsce na ścianie muzeum w Luwrze

Kradzież Mona Lisy – puste miejsce na ścianie muzeum w Luwrze // fot. wikipedia, domena publiczna



Rozpoczęcie śledztwa w sprawie zaginięcia Mona Lisy i pierwszy trop

Detektywi złapali pierwszy trop. Guillaume Apollinaire, awangardowy poeta, krytyk sztuki, a także jeden z twórców kubizmu, który pochodził z Włoch już wcześniej wzbudzał kontrowersje stwierdzeniem, że „Luwr powinien spłonąć!”. Było to jawne popieranie aktów terroryzmu – Guillaume trafił więc do aresztu. Podczas przesłuchań wskazał złodzieja obrazu – miał nim być rzekomo… Pablo Picasso – młody kubista i jego znajomy. Główny inspektor paryskiej policji Louis Lepine nie krył radości. Schwytano hiszpańskiego artystę i doprowadzono na przesłuchanie. Z czasem jednak wyszło na jaw, że Apollinaire wywinął kumplowi głupi żart i aby nie tracić czasu na błazenadę, policja wypuściła obydwu podejrzanych.

Utknięcie sprawy w martwym punkcie na dwa lata i… tajemniczy list

Następnie przez dwa lata nie natrafiono na żaden ślad w sprawie zaginięcia dzieła Leonada da Vinci. Wydawało się, że obraz zaginął na dobre. Pewnego dnia jeden z dyrektorów florenckiej galerii sztuki otrzymał list, w którym zaproponowano mu zakupienie… Mony Lisy. Nadawca był nieznany, jednak list podpisano „Leonardo”. Postanowiono więc zaaranżować spotkanie z tym człowiekiem. Poza samym zainteresowanym, który to rzekomo chciał zakupić dzieło, w mieszkaniu tajemniczego sprzedawcy pojawili się również przedstawiciele policji.

Jak się później okazało się, Mona Lisa cały ten czas była w mieszkaniu znajdującym się tuż obok Luwru. 32-letni Vincenzo Peruggia był osobą, która ukradła ten słynny obraz. Co należy zaznaczyć, był on zatrudniony przez muzeum do zainstalowania szklanych osłon chroniących najcenniejsze obrazy w Luwrze.

Jak doszło do kradzieży Mona Lisy?

Jak się okazało, Vincenzo Peruggia nie opracował skomplikowanego planu ukradzenia Mona Lisy. Schował się w ubikacji i przeczekał tam moment, gdy zamykano muzeum. Nad ranem wyjął obraz z ramy i schował go pod płaszczem, który nosili pracownicy muzeum. Gdy dotarł do drzwi te okazały się zamknięte, czego nie przewidział. Jednak na terenie Luwru były też inne osoby, które mogły mu pomóc wydostać się z muzeum. Jednym z nich był hydraulik, który widząc Peruggię mocującego się z drzwiami, otworzył je. Teraz trzeba było przejść już tylko bramę. Peruggia poczekał, aż strażnik opuści posterunek i wydostał się na zewnątrz…

Kradzież Mona Lisy

Ilustracja przedstawiająca kradzież Mona Lisy przez Vincenzio Peruggię // fot. wikipedia, domena publiczna



Jakie były motywy kradzieży Mona Lisy i jaką karę otrzymał złodziej?

Jak się okazało – motywami złodzieja nie była jedynie chęć wzbogacenia się, lecz przede wszystkim – patriotyzm. Peruggia bowiem uważał, że jedynym właściwym miejscem dla tego obrazu Leonarda da Vinci jest muzeum, które znajdujące się w jego ojczyźnie – we Włoszech. Złodzieja osądzono, jednak kara, jaką otrzymał była śmiesznie niska – Włoch patriota opuścił więzienie po odsiedzeniu siedmiu miesięcy.

Kradzież Mona Lisy – wątki poboczne, teorie

Pomimo, że Mona Lisa powróciła do muzeum w Luwrze tylko i wyłącznie poprzez szczęśliwy zbieg okoliczności, to wspomniany inspektor Louis Lepine nie ukrywał radości i liczył na, że po paru latach kompromitacja francuskiej policji zostanie zapomniana. Lepine nie miał pojęcia o tym, że sprawa ma drugie dno…

Pojawił się trop wskazujący na to, że kradzież Mona Lisy była częścią dużo większego planu, który mógł został jednym z największych przekrętów XX stulecia. Pomysłodawcą okradzenia muzeum miał być archetypowy geniusz zła – argentyński macher Eduardo de Valfierno. Zanim Mona Lisę ukradziono, de Valfierno skontaktował się z utalentowanym artystą zajmującym się podrabianiem dzieł sztuki – Yvesem Chaudronem. Zimę 1910 roku Chaudron spędził na wykonaniu sześciu idealnych kopii Mona Lisy.

Jako, że Argentyński przekręciarz zdawał sobie doskonale sprawę, że w czasie gdy w całej Francji będą trwać poszukiwania Mony Lisy, podrobione obrazy wzbudzą zainteresowanie policji i celników, gotowe kopie zostały wywiezione do Stanów Zjednoczonych, jeszcze zanim jego człowiek – Vincenzo Peruggia – okradł Luwr. Gdy słynny obraz zniknął z francuskiego muzeum, amerykańscy kolekcjonerzy sztuki zainteresowali się tym tematem. Za oceanem de Valfierno sprzedał wszystkie podróbki, za każdą zgarniając 300 tys. dolarów… Ta historia nie została jedna oficjalnie potwierdzona, jej autorem w 1932 był dziennikarz „Saturday EveningPost” – Karl Decker. Nie wiadomo, czy była to tylko poczytna historyjka, czy rzeczywiście dotarł on do wiarygodnych źródeł.

Istnieją jeszcze dwie inne okoliczności związane za zniknięciem damy z tajemniczym uśmiechem z Luwru. Okazuje się, że Louis Béroud, odkrywca zniknięcia obrazu… był specjalistą od kopiowania obrazów. Być może również on był uwikłany w tą sprawę, a jego zaniepokojenie o losy obrazy miało odciągnąć uwagę od jego udziału w szwindlu. Poza tym miesiąc po zamieszaniu związanym z zaginięciem Mona Lisy, Guillaume Apollinaire ponownie trafił do aresztu. Był on wówczas podejrzany o kradzież bezcennych egipskich statuetek z Luwru. Lecz i tym razem zwrócono mu wolność, a winnym przestępstwa był jego sekretarz…

Odnaleziona Mona Lisa

Odnaleziona Mona Lisa // wikipedia, domena publiczna



Zobacz też:

Mało znane fakty na temat obrazu Mona Lisa
Leonardo da Vinci – ciekawostki i wynalazki
10 najbardziej spektakularnych kradzieży w historii
Edward Mordrake – tajemnica człowieka o dwóch twarzach rozwiązana
10 największych sekretów, których do tej pory nie wyjaśniono

Skomentuj