Nowe!

Kiełbasa z końca świata!

Gdzie jest w takim razie koniec świata? Już tłumaczę w średniowieczu ludzie za koniec świata, uważali najbardziej wysunięty na południowy zachód przylądek św. Wincentego. Jego nazwa pochodzi od św. Wincentego z Saragossy.

Jednak za panowania Imperium Rzymskiego punkt ten nosił nazwę świętego, ze względu, że było na nim widać zachód słońca. Przez marynarzy żartobliwie nazywany Przylądkiem Ciepłych Gaci, ponieważ w tym miejscu płynąc z kierunku Europy, wchodziło się ze strefy chłodniejszej w cieplejszą.

fot. screen z google maps

Przylądek Świętego Wincentego

Przylądek Świętego Wincentego (fot. archiwum prywatne)

Widok z przylądka Św. Wincenta

Widok z przylądka Św. Wincentego na zachodnie wybrzeże Portugalii (fot. wikipedia.org / domena publiczna)

Przylądek Świętego Wincentego

Przylądek Świętego Wincentego (fot. archiwum prywatne)




Przylądek ten leży na wybrzeżu Algarve, oddalony jest 6 km od wsi Sagres. Na środku przylądka znajduje się latarnia morska, którą zbudowano w miejscu wcześniejszego klasztoru. Ponadto znajdziemy twierdzę Beliche, muzeum, kawiarnie, sklepik z pamiątkami i właśnie kiełbasę! Na przylądku od kilkudziesięciu lat jest budka ze smażonymi kiełbaskami, gdzie po jej zjedzeniu otrzymuję się certyfikat, że było się na końcu świata i jadło kiełbasę na tym końcu świata.

fot. letztebratwurst.com

Przylądek Świętego Wincentego

Przylądek Świętego Wincentego (fot. archiwum prywatne)

Latarnia morska na Przylądku Św. Wincentego

Latarnia morska na Przylądku Św. Wincentego – widok od strony zachodniej. (fot. wikipedia.org / CC BY 2.5)




Co prawda ja jej nie zjadłam, gdyż nie było wersji wegetariańskiej. Dlatego nie mam zdjęcia certyfikatu, aby pokazać, jak wygląda. Swoją drogą to teraz coraz więcej wegetarianów, więc dla nowej budki z wege kiełbaskami byłby świetny biznes… Oprócz kiełbasy na końcu świata spotkałam nawet koty dachowce!

Warto się tam wybrać, bo widoki przepiękne woda w kolorach szmaragdu, a samo miejsce też jest historyczne ze względu na odegrane tam bitwy. W tym miejscu odegrały się m.in. bitwy w czasie wojny dziewięcioletniej czy też bitwy z 16 stycznia 1780, 14 lutego 1797 i z 5 lipca 1833. Wybierając się tam, ubierzcie się ciepło, bo, wieje tam mało głowy nie urwie. W październiku pomimo upałów wiało jak diabli.

Jeśli jeszcze Was nie przekonałam, to odwiedzajcie mój kanał na Youtube, bo wkrótce vlog z tego miejsca.

Autorką wpisu jest właścicielka bloga anrikaiszafagra.pl. Poza blogiem możecie śledzić jej wpisy na Instagramie oraz na facebooku.

Skomentuj