Nowe!

“Wojna Futbolowa” – konflikt zbrojny przez przegrane eliminacje do mistrzostw świata

Piłka nożna wzbudza emocje, jak mało który sport, a fani futbolu należą do najbardziej zagorzałych na świecie. Dzięki temu na stadionach piłkarskich możemy usłyszeć z trybun chóralny doping i oglądać barwne choreografie, które swoim rozmachem często przyćmiewają nawet wydarzenia na boisku. Jednak futbolowy fanatyzm ma też swoją ciemniejszą stronę, co przekłada się na to, że media bez przerwy informują o starciach kibiców, atakujących się ze względu na odmienne emblematy klubowe. Współczesna historia zna, także przypadek konfliktu zbrojnego wywołanego przez przegrany mecz w eliminacjach do Mistrzostw Świata. Choć przyczyny wojny pomiędzy Salwadorem a Hondurasem miały dużo głębsze podłoże od rywalizacji sportowej, to właśnie mecz piłkarski był zarzewiem, które ostatecznie rozpaliło wzajemne antagonizmy.

Foto. remezcla.com

Salwadorscy rolnicy w Hondurasie

W latach 60. atmosfera między dwoma południowoamerykańskimi sąsiadami była bardzo napięta, a sytuacja nieustannie się pogarszała przez ciągłe niepokoje wywołane salwadorskimi osadnikami w Hondurasie. W większości byli to ubodzy chłopi w liczbie nawet 200-300 tys., szukający lepszych warunków życia poza ojczyzną. Rząd Hondurasu chciał za wszelką cenę pozbyć się rolników, którzy zajęli przygraniczne tereny. Z kolei Salwadorscy włodarze obawiali się zmasowanego powrotu uchodźców, co w konsekwencji doprowadziłoby do wysunięcia przez nich postulatów dotyczących reform rolnych lub utworzenia oddziałów partyzanckich. Obie strony podsycały przy użyciu mediów wzajemne antagonizmy, choć atmosfera była na tyle napięta, że dochodziło do zbrodni na tle narodowościowym. Głównie można było to obserwować po stronie obywateli Hondurasu, którzy nie tolerowali mniejszości na swojej ziemi.

Ślepy los zadecydował, że reprezentacje obu krajów spotkały się w eliminacjach do mistrzostw świata w piłce nożnej, które miały się odbyć w 1970 roku w Meksyku. Wszystko wskazywało na to, że rywalizacja między państwami będzie miała wymiar nie tylko sportowy.

wojna futbolowa salwador honduras

Foto. diez.hn

Fanatyczni kibice

Pierwszy pojedynek dwumeczu zaplanowano na 8 czerwca 1969 roku, a piłkarze mieli się spotkać w stolicy Hondurasu. Miejscowi kibicie zgotowali zawodnikom gości bezsenną noc, wybijając szyby w hotelowych oknach i rzucając pod budynkiem petardy. Bez wątpienia miało to wpływ na formę Salwadorczyków, którzy przegrali 1 do 0, tracąc bramkę w ostatniej minucie meczu. Przy tak wielkim napięciu z obu stron stawka rewanżu była jeszcze wyższa i już wtedy spodziewano się wybuchów agresji.

Spotkanie rewanżowe rozegrano tydzień później w San Salvador. Powitanie drużyny gości było jeszcze “gorętsze”, niż ich rywali 7 dni wcześniej. Drużyna Hondurasu musiała dotrzeć do hotelu pod eskortą, a do jednego z pokojów piłkarzy została wrzucona bomba własnej konstrukcji, która szczęśliwie nie eksplodowała. Reprezentacja gospodarzy, aby zachować szanse na awans musiała wygrać, ponieważ według ówczesnych zasad gole zdobyte na wyjeździe nie miały znaczenia – o awansie decydował mecz barażowy. Salwadorczycy rozbili Honduran 3:0 i wszyscy z niepokojem oczekiwali na baraż w Meksyku.

Mecz odbył się 27 czerwca – po dogrywce wygrał Salwador. Wynik spotkania na 3:2 ustalił Jose Antonio Quintanilla, strzelając zwycięskiego gola w 101 minucie pojedynku. Niedługo potem rozpoczęła się kolejna potyczka, ale tym razem zamiast piłkarzy brali w niej udział żołnierze.

wojna futbolowa 1969

La guerra del fútbol

Oba kraje niedługo po meczu zerwały stosunki dyplomatyczne, jednak prawdziwa kulminacja konfliktu nastąpiła 14 lipca, gdy lotnictwo Salwadoru zbombardowało strategiczne cele na terytorium sąsiada. Przy granicy zgromadziła się też salwadorska piechota. Rozpoczęła się wojna, która trwała ponad 4 dni i kosztowała życie kilku tysięcy ludzi. Pierwotni najeźdźcy zostali zmuszeni do wycofania się, a decydująca okazała się przewaga Hondurasu w powietrzu i zniszczenie zaplecza, które służyło wrogom do zaopatrzenia armii w ropę naftową. Pod presją zbliżającej się przegranej i naciskiem organizacji międzynarodowych, oddziały Salwadoru rozpoczęły wycofywanie swoich jednostek. Incydenty w pobliżu granicy miały miejsce jeszcze długo po oficjalnym zawieszeniu broni. Ostatecznie traktat pokojowy podpisano ponad 10 lat później – w 1980 roku.

Drużyna Salwadoru nie odniosła sukcesu na głównej odsłonie mistrzostw. Reprezentacja tego kraju spisała się najgorzej ze wszystkich uczestników turnieju, przegrywając wszystkie mecze z bilansem 9 bramek straconych, 0 strzelonych. Wydarzenia Wojny Futbolowej były szeroko komentowane na całym świecie. Do Polski relacje z centrum wydarzeń przesyłał m.in. korespondent PAP – Ryszard Kapuściński.

wojna futbolowa2

Zobacz też: Welcome to the world of fanaticism – historia stadionowych grup ultras

Skomentuj