Nowe!

Weekendowy Inglisz z czesiem- z serii czesio ticzinguje part 2

Piątunio już nas dopadł, więc Czesio musi zadać pracę domową dla Was wszystkich, a po łikendzie oczywiście sprawdzimy czy się nauczyliście nowych słówek:) Język angielski ma do siebie to, że jest poprostu przezabawny i to w szczególności podczas przeklinania:)

Pamiętam jak dobrych 9 lat temu, gdy wypuścili mnie z kontenera w Dover 🙂 pierwsze słowa jakie usłyszałem brzmiały tak: “Fucking immigrants”:)

Oczywiście było to w formie żartu i Pan, który stał z łańcuchami i batem przed nami wyglądał naprawdę całkiem zabawnie:) Po latach postanowiłem podzielić się z Wami moją wiedzą z zakresu praktycznego użycia języka angielskiego!

Kto wie, może kiedyś w podróży ta wiedza do czegoś się przyda:)

Jeśli macie jakieś pytania, to zachęcam do komentowania

 

farncuz

gej

Tusk brzydal

Skomentuj