Nowe!

Rzadkie i zapomniane style pływackie

Japonia, jak wiadomo, jest wyspą, dlatego też umiejętność pływania była zawsze ceniona przez jej mieszkańców. Już w średniowiecznej Japonii utrzymywanie się na wodzie nie było tylko kaprysem, ale warunkiem koniecznym do przetrwania! Przyszli adepci szkoły Samurajów od dzieciństwa nauczani byli specjalnego stylu pływania zwanego suyey-jutsu. Był on wypracowany dla żołnierzy uczestniczących w specjalnych misjach bojowych.

Po pierwsze, trzeba było potrafić pokonać wszelkie przeszkody, jakie można napotkać w wodzie, w pełnym rynsztunku bojowym. Po drugie, żołnierze musieli nie tylko utrzymać się na wodzie i przemieszczać, ale też jednocześnie strzelać z łuku. I tylko nieliczni wojownicy byli wstanie wspiąć się na takie wyżyny umiejętności pływania.

Po trzecie, były sytuacje, kiedy trzeba było nieść sztandar utrzymując się na wodzie. Wreszcie, trzeba było umieć pływać ze związanymi rękami i nogami.

Edukacja Suyey-Jitsu polegała na nauce podstawowych technik, jak Fumi-ASI (chodzenie w wodzie), inatobi (wyskakiwanie z wody) oraz asi-Gars (walka w wodzie). Sprawdzianem poziomu umiejętności pływania był test polegający na kaligrafowaniu na wodzie – pływak musiał utrzymywać się na powierzchni i jednocześnie pisać na tablicy położonej na wodzie. Jeśli tusz, tablica i pióro pozostały suche, kurs był zaliczony, a uczestnik otrzymywał tytuł młodego pływaka Samuraja.

Podobne umiejętności musieli posiąść japońscy ninja. Z tą tylko różnicą, że oni uczyli się pływać bardziej “dyskretnie”. Wykonując specjalnego rodzaju zadania, istotne było, aby pozostali niezauważeni.


Kolchida
Kolchida Iberyjska polega głównie na tym, że pływak nie używa nóg, ani rąk – wykonuje ciałem ruchy podobne do ruchów delfina. Wygląda to dość groźnie, ponieważ ręce przywiązane są ścisło do ciała, a nogi związane są ze zobą. Styl ten poszedłby w zapomnienie, gdyby nie przypomniał o nim i nie rozpropagował wśród młodzieży Henry Kuprashvili – były żołnierz, profesor, dziennikarz i prezydent federacji gruzińskich stylów pływania. W sierpniu 2002 roku przepłynął on cieśninę Dardanele (12 km) bez używania rąk i nóg w ciągu 3 godzin i 15 minut. Płynął skrępowany, wykonując ruchy ciałem jak delfin.

Według Kuprashvili, gruziński styl pływania wzmacnia charakter, wolę i odwagę. I wydaje się to prawdą, bo trening pływacki “na delfina” stanowi obowiązkowy punkt szkolenia dla gruzińskich żołnierzy.



Trudgen
Historia pojawienia się tego stylu jest dość zabawna. Opracował go i opisał John Arthur Trudgen, który przyglądał się pływającym Indianom podczas swoich podróży do Ameryki Południowej. Popełnił jednak pomyłkę, ponieważ błędnie opisał ruch nóg, podobny wg niego do żabki. Połączył w ten sposób żabkę z kraulem, a styl nazwano od jego nazwiska – trudgenem. Stał się on nawet oficjalnym stylem olimpijskim pod koniec XIX wieku. Jednak w latach ’50-ych ubiegłego wieku wynaleziono nowy styl, zwany australijskim kraulem, który okazał się szybszy od trudgena i szybko wyparł go z zawodów.

źródło: russian7.ru

 

Skomentuj