Nowe!

Haenyeo – poławiaczki, z których najmłodsza ma 60 lat

Na południowokoreańskiej wyspie Jeju żyją naprawdę niezwykłe kobiety, które zarabiają na życie nurkowaniem w oceanie i łowieniem ostryg, kalmarów i innych owoców morza. Haenyeo, (czyt. henjo) kilka razy dziennie zapuszczają się w wodną toń – co ciekawe ich średnia wieku to około 75 lat, a najstarsza z nich ma już 90 lat!

Tradycja nurkowania głębinowego w Korei Południowej sięga V wieku – początkowo po ostrygi i jeżowce nurkowali mężczyźni, ale około XVIII wieku to zajęcie zostało zdominowane przez kobiety. Nazywane są Haenyeo, co dosłownie oznacza „kobiety morza”. Dlaczego ten zawód zdominowany jest obecnie przez kobiety? Największy wpływ mogła mieć decyzja władz Korei za czasów dynastii Joseon w XIX wieku – to właśnie tedy na zajmujących się nurkowaniem mężczyzn nałożono wyjątkowo wysokie podatki. Spowodowało to nagły przyrost liczby kobiet-poławiaczek, które do tej pory zajmowały się głównie prowadzeniem gospodarstw domowych.

Ubrane w konwencjonalny kombinezon do nurkowania oraz maskę Haenyeo zanurzają się na głębokość 20-30 metrów i mogą wstrzymać oddech nawet do dwóch minut. Tak długi pobyt pod wodą jest możliwy dzięki specjalnej technice oddychania. Spędzają w wodzie około 6 godzin dziennie, a przez ten czas nurkują nawet 100 razy. Poławiaczki są silne, dlatego też mężczyźni bardzo je szanują, ale… także się ich boją. Haenyeo są bezpośrednie i głośne, mówią niemal krzycząc – wiele z nich ma uszkodzony od nurkowania słuch.

Dziś Haenyeo są bardzo szanowane, ale dziesięć lat temu traktowane były przez społeczeństwo jak osoby dość ograniczone, bez wykształcenia, pędzące przez życie w specyficzny sposób. Ponadto uważano to za niewłaściwe, aby kobieta pracowała w ten sposób, tj. nurkowała półnaga. Wiele z dzisiejszych Haenyeo ma ponad 80 lat – patrząc na ich twarze staje się jasne, jak to zajęcie jest wyniszczające.

Prawdopodobnie są to ostatnie Haenyeo – ich potencjalne następczynie wolą opuścić wyspę i przenieść się na ląd w poszukiwaniu lepszego bytu, a wraz ze śmiercią ostatniej z Haenyeo, dawne rzemiosło zniknie. Tymczasem nurkujące kobiety skaczą ze skał i przeszukują dno morza zbierając żyjątka morskie, które będą mogły sprzedać. Nurkować mogą tylko w ustalone odgórnie 12 dni w miesiącu – takie ograniczenia zostały nałożone przez rząd, by chronić ekosystem na wyspie. W pozostałe dni Haenyeo schodzą na ląd i zajmują się handlem – siadają na brzegu morza, gdzie z prowizorycznie stworzonych straganów sprzedają efekty swoich połowów.

źródło: extremal.mirtesen.ru
zdjęcia: huffingtonpost.com

Skomentuj