Nowe!

Co powiedziało przed śmiercią 20 znanych osób

1 / 2

Śmierć czeka w końcu każdego z nas i nie ma mowy o wyjątkach. Nie inaczej sprawa wygląda w przypadku znanych osób, które nie są nieśmiertelne, choć czasami mogą sprawiać takie wrażenie. Moment odejścia z “tego świata” to ostatnia szansa na podzielenie się z ludzkością swoimi przemyśleniami i wygłoszenie ważnych sentencji. To smutne wydarzenie jest przez większość osób kojarzone z podniosłym charakterem i poważną atmosferą, ale rzeczywistość bywa zgoła odmienna. Oto słowa, które przed śmiercią wypowiedziało 20 znanych osób.

1. Oscar Wilde

Los zechciał, że Oscar Wilde spotkał swoją śmierć w pokoju z tapetami, które nie przypadły mu do gustu. I nawet fakt, że zbliżyła się jego koniec, nie zmienił pisarza i jego podejścia do rzeczywistości. Swoje życie skończył frazą:

„Zabójcza kolorystyka! Jeden z nas musi opuścić pokój.”

oscar wilde

Oscar Wilde. Foto. Getty Images

2. Wolfgang Amadeus Mozart

Austriacki kompozytor i wirtuoz gry na instrumentach klawiszowych bardzo często chorował, a jego problemy zdrowotne doprowadziły do przedwczesnej śmierci. Mozart zmarł w swoim domu w wieku 35 lat. Jego ostanie słowa brzmiały:

„Pisałem to dla siebie.”

Wolfgang Amadeus Mozart

Wolfgang Amadeus Mozart. Foto. YouTube

3. Bob Marley

Przez ostanie miesiące życia sławny wykonawca muzyki reggae zmagał się z czerniakiem złośliwym, którego zdiagnozowane u niego podczas trasy koncertowej. Nie pomogły nawet alternatywne terapie i śmierć dopadła Marley’a, gdy wracał na Jamajkę. Po awaryjnym lądowaniu w USA wypowiedział ostanie słowa:

„Za pieniądze nie kupisz życia.”

Bob Marley

Bob Marley. Foto. YouTube

4. Karol Darwin

Ojciec teorii ewolucji bez wątpienia dokonał wielu przełomowych odkryć, które zmieniły historię świata. Kres życia wielkiego naukowca nastąpił 19 kwietnia 1882 roku, podczas pięcioletniej podróży na statku HMS Beagle. Darwin zaraził się pasożytniczą chorobą tropikalną, a na łożu śmierci miał wyznać:

„Zupełnie się nie boję umierać.”

Karol Darwin

Karol Darwin

5. Elżbieta Romanowa

Swoją śmierć wielka cesarzowa Elżbieta Romanowa spotkała w otoczeniu lekarzy. Ciężko nawet wyobrazić sobie ich zaskoczenie, kiedy dosłownie kilka sekund przed zgonem umierająca nagle usiadła na łóżku i zapytała surowym tonem:

„Jak to, jeszcze żyję?!”

Lekarze nie zdążyli jeszcze wyjść z szoku, gdy cesarzowa zmarła.

Elżbieta Romanowa

Elżbieta Romanowa. Foto. wikiwand

6. Karol Marks

Twórca socjalizmu naukowego przez całe życie nie przebierał w słowach i nie inaczej zachował się w dniu śmierci. Filozof zmarł na zapalenia oskrzeli i opłucnej; w momencie śmierci miał niespełna 65 lat. Oto co miał do powiedzenia żegnając się ze światem:

„No, już, wynoście się stąd! Ostatnie słowa są dla głupców, którzy nie powiedzieli wystarczająco wiele.”

Karol Marks

Karol Marks

7. Elvis Presley

Część osób nadal nie wierzy w śmierć Elvisa, ale wszystko wskazuje na to, że ikona popkultury rzeczywiście nie żyje i plotki nie są przesadzone. Okoliczności śmierci piosenkarza kontrastują z wizerunkiem “króla rocka”, który odszedł w momencie kiedy znajdował się w toalecie. Przed wejściem do pomieszczania jego partnerka w żartach poprosiła, aby Presley nie zasnął w ubikacji. Elvis miał wtedy odpowiedzieć:

„Ok, nie zrobię tego.”

Elvis Presley

Elvis Presley

8. Maria Antonina

Podczas wchodzenia na szafot, szykując się na spotkanie ze śmiercią, królowej Marie Antoinette zakręciło się w głowie, przez co lekko nastąpiła na stopę swojemu oprawcy. Powiedziała tylko:

„Przepraszam, Monsieur, zrobiłam to przez przypadek.”

Maria Antonina

9. Napoleon Bonaparte

Przed śmiercią Napoleon spędził 6 lat na zesłaniu, a miejscem odbywania kary była Wyspa Świętej Heleny. Okoliczności w jakich zmarł wódz, do dziś budzą powszechne kontrowersje i spekulacje. Najbardziej prawdopodobna jest wersja o chorobie nowotworowej Bonaparte. Zanim cesarz odszedł, miał powiedzieć:

„Francja, armia, Józefina!”

Napoleon Bonaparte

10. Martin Luther King

Pastor walczący o prawa czarnoskórych mieszkańców USA, został zamordowany 4 kwietnia 1968 roku. Mordercą był James Earl Ray, który prawdopodobnie działał z czyjegoś polecenia. Kula dosięgła Martina Luthera Kinga na balkonie hotelu w Memphis. Chwilę przed strzałem powiedział do swojego znajomego Bena Brancha, który był muzykiem:

„Ben, upewnij się, że będziesz grać „Błogosławiony jest Pan” na spotkaniu wieczorem. I graj to dobrze.”

martin luther king

Foto. krcl.org

Skomentuj