Nowe!

Ciekawostki na temat pastafarianizmu, czyli wszystko o Kościele Latającego Potwora Spaghetti

W 2005 roku na znak protestu przeciwko decyzji Departamentu Edukacji stanu Kansas, wymagającego wprowadzenia do szkolnego programu koncepcji “Inteligentnego projektu”, jako alternatywy dla ewolucyjnej teorii Darwina, Amerykanin Bobby Henderson wymyślił nową religię, której dał nazwę “Pastafarianizmu” (wł. makaron) i zarejestrował “Kościół Latającego Potwora Spaghetti”. Na stronie internetowej założyciel deklaruje wiarę w Potwora Spaghetti. Wbrew swojej parodyjności, religia ma status oficjalny i istnieje na tych samych warunkach, co inne.

latajacy potwor spaghetti

Większość zasad, zaproponowanych przez Hendersona jest drwiną z argumentów, wypowiadanych przez zwolenników teorii „Opatrzności Bożej”.

W Pastafarianizmie istnieje odpowiednik dziesięciu przykazań pod nazwą “Osiem. Naprawdę wolałbym byś nie…”

1. Naprawdę wolałbym, byś nie zachowywał się jak jakiś świętoszkowaty dupek, gdy opisujesz moją Makaronowatą Dobroć. Jeśli ktoś we mnie nie wierzy, to spoko. Naprawdę, nie jestem przecież próżny. Nie zbaczajmy jednak z tematu, bo nie o to chodzi.

2. Naprawdę wolałbym, byś nie wykorzystywał mojego istnienia do agresji, zniewalania, karania, patroszenia i/lub sam wiesz, bycia niemiłym dla innych. Nie wymagam żadnych ofiar, a czystość jest ważna w przypadku wody pitnej, a nie ludzi.

3. Naprawdę wolałbym, byś nie oceniał ludzi ze względu na ich wygląd, sposób ubierania, mówienia czy też… Wiesz co, bądź po prostu miły, OK? I wbij to sobie do głowy: kobieta = człowiek, mężczyzna = człowiek. Jedno i to samo. Jedno nie jest lepsze od drugiego, no chyba że chodzi o wyczucie mody, gdyż, wybacz mi, ale dałem to kobietom i niektórym facetom, którzy wiedzą, jaka jest różnica między kolorem morskim, a fuksją.

4. Naprawdę wolałbym, byś nie odbywał stosunku, który jest niemoralny dla Ciebie lub Twojego chętnego, zgadzającego się partnera, dorosłego tak na ciele, jak i umyśle. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to niech spada, chyba że to też jest dla niego niemoralne, to niech wyłączy wtedy telewizor i pójdzie na spacer dla odmiany.

5. Naprawdę wolałbym, byś nie walczył z bigoteryjnymi, mizoginistycznymi, pełnymi nienawiści przekonaniami innych na pusty żołądek. Zjedz coś i dopiero potem zajmij się tymi bredniami.

6. Naprawdę wolałbym, byś nie budował kosztujących wiele milionów złotych kościołów/meczetów/kapliczek dla mej Makaronowatej Wspaniałości, gdy te pieniądze można by o wiele lepiej wydać, żeby (wybierz sam): A. zwalczyć ubóstwo, B. znaleźć lekarstwo na choroby, C. żyć w pokoju, namiętnie kochać, no i obniżyć koszty kablówki. Mogę być Nieodgadnioną Węglowodanową Wszechwiedzącą Istotą, jednak nie przeszkadza mi to w czerpaniu przyjemności z prostych rzeczy. Wiem, co mówię – JESTEM przecież Stwórcą.

7. Naprawdę wolałbym, byś nie rozpowiadał ludziom wkoło, że przemawiam do Ciebie. Nie jesteś, aż tak interesujący. Zrozum to. Mówiłem Ci przecież, byś kochał swych bliźnich, rozważ to.

8. Naprawdę wolałbym, byś nie robił innym tego, czego byś nie chciał, by oni robili Tobie… No wiesz, chyba że lubisz rzeczy związane z dużą ilością lateksu / skór / lubrykantów / Las Vegas, to tego też raczej nie rób. Jeśli druga osoba też to lubi (pamiętaj jednak o punkcie czwartym), to działajcie, róbcie zdjęcia, ale na miłość Makaronu, użyjcie PREZERWATYWY!!! Naprawdę, to tylko kawałek gumki, jeżeli nie chciałbym, by TO było przyjemne, dodałbym Wam jakieś kolce albo coś.

emblemat pastafarianizmu

Religia również ma własne święte księgi – Ewangelie Latającego Potwora Spaghetti, które zostały napisane przez proroka Bobby Hendersona i wydane w postaci książki w 2006 roku. Składają się z Nowego i Starego Pastamentu.

Świętym dniem dla Pastafarian jest piątek. W czasie takich świąt, jak Boże Narodzenie i Sylwester, pastafarianie obchodzą święto, nazywane Świętem. Ogólnie rzecz biorąc, Święto można świętować dosłownie, kiedy nam się zechce.

„RAmen” (ang. Ramen lub RAmen) jest oficjalnym zakończeniem modłów, niektórych części Ewangelia od LPS itp. oraz jest kombinacją słowa „Amen” i „ramen”, którym jest zupka chińska z domowym makaronem.

Pastafariański raj ma co najmniej jeden piwny wulkan i jedną fabrykę striptizu.

Zgodnie z pastafariańskim systemem przekonań piraci są „absolutnymi boskimi potworami” oraz pierwotnymi Pastafarianami, którzy od stuleci są narażeni na niesprawiedliwe prześladowania. Wykres Hendersona, załączony w podaniu do Departamentu Edukacji, pokazuje, że wraz ze zmniejszeniem liczebności piratów podnosi się temperatura globalna.

W sierpniu 2005 roku administratorzy strony Boing Boing zaproponowali nagrodę w wysokości $250 000 osobie, która potrafi podać dowody tego, że Jezus Chrystus nie był synem Latającego Potwora Spaghetti.

W 2011 roku władze Austrii wydały zgodę Pastafarianinowi Niko Almowi, aby zdawał egzamin na prawo jazdy z cedzakiem na głowie. Sitko pełniło funkcję religijnego nakrycia głowy. Alm – praktykujący ateista – napisał odpowiednie podanie, wykorzystując przepis pozwalający muzułmanom wykonywać zdjęcia do dokumentów w hidżabach. Dlatego, że fotografie w nakryciu głowy są dozwolone w Austrii tylko z motywów religijnych, uzasadnił swoją prośbę przynależnością do kościoła Pastafarian. W 2013 roku mieszkaniec Czech Łukasz Nowy został Pastafarianinem, który jako drugi zdobył pozwolenie na wykonanie zdjęcie na prawo jazdy z cedzakiem na głowie.

Skomentuj