Nowe!

Człowiek jako płótno – dzieła sztuki namalowane na ludzkich ciałach

Liu Bolin to pochodzący z Chin artysta, który szerszej publiczności znany jest jako „niewidoczny mężczyzna”, ze względu na jego serię maskujących kamuflaży (możecie zobaczyć je tutaj). Artysta ukończył nową serię prac, w których adaptuje a tym samym podaje ponownej interpretacji dwa dzieła znane na całym świecie: „Mona Lizę” Leonarda da Vinci oraz „Guernikę” Pabla Picassa.

Autor zestawił te pracę z przedstawieniem wybuchu niebezpiecznych materiałów, które miało miejsce w magazynie firmy Ruihai Logistic w strefie przemysłowej na terenie portu w Tiencinie w Chinach 12 sierpnia 2005 roku. W wyniku wybuchu zginęły 173 osoby, a 797 zostało rannych. Bolin odtwarza te trzy kompozycje używając ludzi jako płótna, stosując precyzyjny i ręcznie malowany kamuflaż. Obraz ludzkiego cierpienia, którego symbolem jest „Guernika” z 1937 r. odżywa na nowo zestawiony z przedstawieniem tej współczesnej katastrofy. Tym samym zmusza odbiorców do zadania sobie pytania o granice człowieczeństwa i wolności.

W jego interpretacji „Mona Lizy”, która została skradziona ponad 100 lat temu z Luwru, zwraca uwagę na związek przeszłości z teraźniejszością, rzeczywistości z iluzją oraz indywidualności z historią.

tianjin explosions, 2016 | © liu bolin

tianjin explosions, 2016 | © liu bolin

tianjin explosions, 2016 | © liu bolin

tianjin explosions, 2016 | © liu bolin

tianjin explosions, 2016 | © liu bolin

tianjin explosions, 2016 | © liu bolin

tianjin explosions, 2016 | © liu bolin

tianjin explosions, 2016 | © liu bolin

tianjin explosions, 2016 | © liu bolin

tianjin explosions, 2016 | © liu bolin

Musicie przyznać, że robi to piorunujące wrażenie! Od 17. listopada do 23. grudnia można zobaczyć wystawę Liu Bolina w „Klein Sun Gallery” w Nowym Jorku. Co ciekawe, nowe kompozycje z Klein Gallery powoli doganiają oryginalne dzieła podczas ich szukania w wyszukiwarce Google.

Zobacz też: LIU BOLIN NIEWIDZIALNY CZŁOWIEK!
Liu Bolin niewidzialny człowiek

za: www.designboom.com

Skomentuj