Nowe!

Cmentarze kosmitów na Ziemi: rzeczywistość czy złudzenie?

1 / 2

Gwiezdne niebo oczarowuje człowieka i zmusza go do zastanawiania się nad istnieniem życia poza Ziemią. Nie może przecież być tak, że żadna z kilku miliardów planet nie jest zamieszkiwana przez istoty żywe! Okazało się, że żeby potwierdzić te przypuszczenia, niekoniecznie powinniśmy patrzeć w niebo, tylko przyjrzeć się ziemi pod nogami… W ciągu kilku ostatnich dziesięcioleci archeolodzy i speleolodzy znaleźli interesujące miejsca, w dużej mierze przypominające cmentarze kosmitów na Ziemi.

kosmici

Foto. iterfacts.com

#1 Rwanda

W tym kraju, znajdującym się w środkowej części Afryki, w roku 2009 grupa naukowców znalazła niezwykły cmentarz. Był on usytuowany w dżungli, znajdującej się koło stolicy Kigali. W 40-tu grobach leżały zwłoki dwumetrowych potworów z ogromnymi głowami.

szkielet w Rwandzie

Foto. iterfacts.com

Naukowcy przeprowadzili badania nad czaszkami szkieletów i ujawnili brak nosa, ust i oczu. Dodatkowo udało się ustalić wiek cmentarza, który wynosił około 500 lat. Hugo Childs – szwajcarski antropolog, jest przekonany, że znalezione szkielety należą do pozaziemskich potworów. Specjalista zasugerował, że kosmici komunikowali się między sobą telepatycznie. Dr Childs również nie wątpi w to, że ufoludki, które wylądowały w Afryce, zginęły po pewnym czasie przez zakażenie wirusem. Niektórym natomiast udało się opuścić naszą planetę, gdyż nie znaleziono żadnego statku kosmicznego, ani jego odłamków. Co ciekawe, naukowcy zajmujący się cmentarzem, nadal nie opublikowali raportu na temat swojego nieszablonowego znaleziska. Chociaż to wcale nie jest pierwsze znalezione przez człowieka, miejsce pogrzebu istot obcych.
 

#2 Egipt

Kilkadziesiąt lat temu naukowcy, eksplorujący jeden z grobowców Egiptu, znaleźli ogromną mumię, której długość wynosiła aż 2 metry. Istota również nie posiadała nosa i uszu, lecz miała za życia szerokie usta bez języka. Mumia jest obiektem ostrych dyskusji naukowców na całym świecie. Gaston de Villars – archeolog, uważa że zwłoki należą do istoty pozaziemskiej, zmarłej w Egipcie ponad 4 tysiące lat temu. Szczegóły pogrzebu wskazują na to, że istota cieszyła się ogromną popularnością śród Egipcjan, ponieważ do ostatniej drogi odprowadzono ją z honorami godnymi króla (obfitość jedzenia, służący, dzieła sztuki). Sam grobowiec również wyglądał nietypowo: idealnie gładkie mury, ozdobione kamieniami szlachetnymi.

Natomiast najbardziej naukowcy byli zainteresowani nietypowymi dla kultury starożytnych Egipcjan obrazkami gwiazd oraz płyt, przypominających latający talerz.

piramidy w Kairze

Foto. iterfacts.com

prace wykopaliskowe w Egipcie

Foto. iterfacts.com


 

#3 Chiny

W roku 1937 chińska ekspedycja naukowa, badająca jaskinie góry Bayan Har Shan (Tybet), ujawniła coś ciekawego. Były to wnęki przypominające z wyglądu cmentarze.

dżungla

Foto. iterfacts.com

W środku spoczywało 716 dziwnych potworów. Przede wszystkim uczestnicy ekspedycji zwrócili uwagę na niewielką długość szkieletów (około 130 centymetrów), cienkie kończyny i nieproporcjonalnie duże głowy. Budowa kończyn wskazywała na to, że istoty mało przypominają Chińczyków i Tybetańczyków. Przy każdym szkielecie leżała wyrzeźbiona z kamienia płytka, z dziurą na środku.

metalowe plytki

Foto. iterfacts.com

Wszystkie przedmioty były ozdobione nieznanymi hieroglifami. Mury grobowca, w którym spoczywały potwory, zszokowały naukowców przez obrazki konstelacji gwiazd, Słońca i Księżyca. Między ciałami niebieskimi zostały nakreślone linie punktowe. Być może te istoty przedstawiały w ten sposób trajektorię swojego lotu? Jednak Chiński naukowiec Shi Pu Tak, sceptycznie podchodzi do rewelacji, że zwłoki należą do ufoludków. Według niego szkielety pozostały po wymarłych gatunkach małp górskich, a płytki i obrazki należą do reprezentantów późniejszych kultur. Natomiast niektórzy jego koledzy po fachu nie zgodzili się z taką wersją i zażądali odszyfrowania hieroglifów. Pełny raport naukowy poświęcony znalezisku, obecnie znajduje się w Chińskiej Akademii Nauk w Pekinie i archiwum historycznym w Taipei (Tajwan). Informacja są poufne, choć w 1963 roku profesor Tsum Um Nuy opublikował wyniki swoich badań. Według nich do góry Bayan-Hara-Shan cyklicznie przybywały istoty (dropy), mieszkające poza naszą Planetą. Lokalne plemiona bardzo się ich bały. W 1947 roku, angielski naukowiec Carrie Robin-Evanson, odnalazł w tym miejscu ludzi, również określających siebie mianem dropa. Nie posiadali żadnych kontaktów ze światem zewnętrznym, a ich wzrost nie przekraczał 120 centymetrów. W angielskich archiwum znajdują się dokumenty, odzwierciedlające wyniki ekspedycji. Zgodnie z nimi przywódca plemienia dropa przyznał się do tego, że on i członkowie jego plemienia posiadają pozaziemskie korzenia. Natomiast w roku 1997 naukowcy wysunęli wersję, według której nietypowa budowa ciała i mały wzrost są spowodowane wpływem wysokiej koncentracji rtęci w ulokowanych obok źródłach wody pitnej.
 

#4 Ukraina

W roku 1972, w stepach Obwodu Chersońskiego, podczas prac wykopaliskowych na kopcu Wysoki Grób, radzieccy naukowcy znaleźli coś dziwnego.

kopiec

Foto. iterfacts.com

Był to szkielet, należący do starszego mężczyzny. Jego kończyny były nieproporcjonalnie długie, a kręgosłup przypominał łuk. Zaraz przy zmarłym znajdowała się siedmiokołowy wóz. Naukowcy zakładają, że znalezione miejsce pogrzebu jest częścią starożytnego obserwatorium.
 

#5 Rosja

W 1977 roku, blisko osiedla Nowa Lada w Okręgu Tambowskim, archeolodzy odkopali miejsce masowego pogrzebu pozaziemskich gości. W tamtych czasach społeczności nie informowano o dziwnych znaleziskach. Naukowcom udało się ustalić, że w grobie spoczywały zwłoki człekokształtnych istot (25 szkieletów). Pogrzebu dokonano około tysiąca lat temu. Szkielety miały wydłużone czaszki, dlatego archeolodzy rozmyślili nad kosmicznym pochodzeniem zwłok.

czaszki o wydluzonym ksztalcie

Foto. iterfacts.com

Natomiast, zgodnie z oficjalną wersją, znalezione grobowce odnoszą się do kultury ugrofińskiej, gdyż cmentarz jest ulokowany na terytorium starożytnego osiedla leśnej Mordwy. Jak twierdzą historycy, reprezentanci plemienia Mordwini mogli celowo zniekształcać czaszki zgodnie ze specyficznymi rytuałami. Inni naukowcy uważają taką teorię za absurdalną, ponieważ żaden z ludów, należących do grupy ugrofińskiej nie posiadał w swoim etosie owej tradycji.

Zamierzone zniekształcenie głowy jest charakterystyczne dla niektórych ludów Afryki oraz Papuasów australijskich.

australijscy papuasi

Foto. iterfacts.com

 

Skomentuj