Nowe!

Myśliwce Spitfire, które latały nad Normandią z beczkami piwa zamiast bomb

Anglicy są znani na całym świecie ze swojego zamiłowania do piwa, dlatego nawet działania wojenne nie mogą przeszkodzić im w konsumpcji ulubionego napoju. Wyspiarze w czasie II wojny światowej dokonali nietypowej modyfikacji kultowego myśliwca Spitfire, dzięki której maszyna mogła zamiast bomb przenosić beczki wypełnione złocistym trunkiem.

Latem 1944 roku wojska aliantów wylądowały na plażach Normandii, aby pokonać oddziały nazistów i ostatecznie przypieczętować zwycięstwo. Logistyka tego przedsięwzięcia była zaplanowana bardzo drobiazgowo, a żołnierze mogli liczyć na dostawy nawet najbardziej nietypowych przesyłek.

Piwo zrzucane z samolotów

Piwo zrzucane z samolotów w Normandii.

Jeden z brytyjskich browarów zaoferował darmowe zapasy piwa dla żołnierzy walczących na kontynencie, ale trzeba było znaleźć sposób na szybkie dostarczenie przesyłek w okolice frontu. Piloci RAFu wpadli na pomysł zamontowania beczek ze złocistym trunkiem pod skrzydłami myśliwców. Model Spitfire Mk IX miał specjalne mocowania do przenoszenia dodatkowego paliwa lub bomb, więc doskonale nadawał się do tego zadania.

Piwo zrzucane z samolotów w Normandii 1945

Foto. Google

Modyfikacja samolotu otrzymała nawet osobną nazwę i oznaczenie “Mod. XXX”. Modele z tą specyfikacją najczęściej latały na Wyspy w celach rutynowej konserwacji lub łączności z dowództwem. Oczywiście prawdziwa misja lotów była inna. Myśliwce szybko napełniały beczki i ruszały w drogę powrotną. Żołnierze RAFu wspominali, że na ziemi wszyscy uważnie śledzili każde lądowanie z dostawą piwa. Pilot, który spowodował utratę cennego trunku na pasie startowym, był najbardziej znienawidzoną osobą w jednostce.

Piwo zrzucane z myśliwców

Foto. Google

Piwo w Normandii

Skomentuj