Nowe!

20 najbardziej niezwykłych wysp świata

1 / 3

Jakiś czas temu pokazywaliśmy zestawienie przygotowane przez czytelników magazynu Travel + Leisure, w którym wybrali oni 10 najpiękniejszych wysp na świecie. Innym razem pisaliśmy o 10 najlepszych luksusowych kurortach znajdujących się na wyspach. Dziś chciałbym pokazać Wam 20 najbardziej niezwykłych wysp świata. Co czyni je niezwykłymi? Niektóre z nich zachwycają swoim położeniem lub wyjątkową roślinnością. Inne mają fascynującą historię, lub zamieszkiwane są przez nietypowych mieszkańców.

#20 Ilha da Queimada Grande – wyspa węży

Wyspa węży to malutka (zaledwie 0.5 km kwadratowego) wysepka na południe od Sao Paulo. Swój przerażający przydomek zawdzięcza ogromnej ilości żyjących tam śmiertelnie jadowitych żararak wyspowych. Według różnych źródeł na jednym metrze kwadratowym żyje od 1 do 5 węży, których ukąszenie powoduje silne uszkodzenia układu nerwowego, nerek i wewnętrzne krwotoki (ukąszenia żararak stanowią 90% wszystkich zgonów spowodowanych ukąszeniami węży w Brazylii).

Wyspa jest oczywiście niezamieszkana, oraz objęta kwarantanną. Na wyspie znajduje się opuszczona latarnia morska – według opowieści węże wślizgnęły się do niej przez okno i uśmierciły latarnika i jego rodzinę. Szaro-żółtawe żararaki mają od 0.5 do 1 metra długości i żywią się wędrownymi ptakami.

Wyspa węży w Brazylii

fot: traveller.com.au



#19 North Sentinel – uciekaj lub zgiń …

North Sentinel to jedna z wysp archipelagu Andamanów w Zatoce Bengalskiej. Chociaż oficjalnie należy do Indii, to żyją tu wyłącznie Sentinelczycy, o których nie wiadomo dosłownie nic. Po pierwsze nie wiadomo ilu Sentinelczyków zamieszkuje tą niewielką wyspę (szacuje się, że populacja liczy od 50 do 400 ludzi). Nie wiadomo również jakim językiem się posługują, w co wierzą, czym się żywią, ani jak mieszkają. Sentinelczycy opierają się wszelkim próbom kontaktu, pozostając jednym z ostatnich ludów nietkniętych współczesną cywilizacją. Co więcej w bardzo agresywny sposób reagują na jakąkolwiek próbę kontaktu (w tym na pomoc humanitarną).

Wyspa została odkryta w 1771 roku przez Brytyjczyka Johna Ritchie, który zobaczył ją z pokładu okrętu „Diligent”. Ritchie naniósł wyspę na mapy i stwierdził, że jest ona zamieszkana. Ponad 100 lat później u wybrzeży wyspy rozbił się statek handlowy „Nineveh” – zaatakowana przez mieszkańców wyspy załoga została ewakuowana przez brytyjską marynarkę wojenną. W 1880 roku na wyspę dotarł oddział dowodzony przez Maurice’a Vidala Portmana – marynarze chcieli porwać przedstawiciela plemienia i traktować go bardzo dobrze (karmić, poić, obsypywać podarkami), by po wypuszczeniu ten zapewnił im dobrą opinię wśród swoich plemiennych braci. Sęk w tym, że po przybyciu Brytyjczyków na wyspę jej rdzenni mieszkańcy… pochowali się w gęstej dżungli. Marynarze znaleźli jedynie dwoje starszych ludzi i czworo dzieci – całą szóstkę przewieźli do Port Blair. Niestety staruszkowie, których system odpornościowy nie poradził sobie z chorobami białego człowieka szybko zmarli. Dzieci zostały odwiezione z powrotem na North Setinel.

W 1947 roku Indie uzyskały niepodległość i przejęły od Brytyjczyków archipelag Andamanów, na którym znajduje się wyspa. Aż do 1967 roku nikt nie zapuszczał się na wyspę – wtedy to grupa naukowców z Indii chroniona przez uzbrojonych policjantów i marynarzy odwiedziła wyspę by nawiązać kontakt z jej mieszkańcami. Ci jednak, podobnie jak ich przodkowie prawie 100 lat wcześniej znowu… ukryli się w dżungli.

W 1975 roku na wyspę trafiła ekipa filmowa National Geographic. Kiedy uczestnicy wyprawy zostawili podarunki dla tubylców na plaży i wycofali się do łodzi z dżungli wybiegł tubylec i rzucił dzidę, która boleśnie zraniła szefa ekipy filmowej w udo – wobec takiej niewdzięczności wstrzymano wszystkie wizyty na wyspie.

2 sierpnia 1981 roku frachtowiec „Primrose” rozbił się u wybrzeży wyspy. 33-osobowa załoga została ewakuowana helikopterami, a wrak został rozebrany przez Sentinelczyków (zwróćcie uwagę na zdjęcie z google maps poniżej – widać na nim wrak frachtowca “Primrose”).

wyspa north sentinel

fot: screen z google maps




Jedyny w historii pokojowy kontakt z tajemniczym plemieniem miał miejsce 4 stycznia 1991 roku. Hinduski antropolog Trilokinath Pandit wraz z grupą kolegów udał się na wyspę z zapasem orzechów kokosowych, które zaczęli wyrzucać do wody będąc wciąż w swoich łodziach. Co ciekawe kilkunastu tubylców zaczęło wyławiać kokosy z wody, nie wykazując przy tym agresji. Po wszystkim tubylcy czmychnęli do dżungli, a łódź z antropologami krążyła w pobliżu wyspy – w końcu w stronę ekspedycji poszybowało kilka strzał pozbawionych grotów – był to znak, że Sentinelczycy uważają wizytę za zakończoną.



W 1997 roku władze Indii zakończyły jakiekolwiek próby skontaktowania się z Sentinelczykami. Po wielkim Tsunami, które nawiedziło Azję w 2004 roku rząd Indii wysłał powietrzne patrole na wyspę, by sprawdzić czy jej mieszkańcy przeżyli kataklizm. W stronę śmigłowca Indian Navy poleciały kamienie i strzały – w ten sposób uznano, że Sentinelczycy przeżyli tsunami i nie potrzebują pomocy.

Od 2005 roku wprowadzono absolutny zakaz zbliżania się do wyspy na odległość mniejszą niż 3 mile. Okolice wyspy patrolowane są przez jednostki indyjskiej marynarki, a próba dostania się na zakazaną wyspę grozi grzywną, lub krą więzienia. W 2006 roku dwóch rybaków trafiło na wyspę przez przypadek (ich lina kotwiczna przetarła się, a łódź zniesiona została na rafy w pobliżu wyspy). 48-letni Sunder Raj i 52-letni Pandit Tiwari zostali natychmiast zabici przez mieszkańców wyspy North Sentinel.

wyspa north sentinel

fot: pinterest.com



#18 Tashirojima – wyspa kotów

Tashirojima to malutka wysepka o powierzchni zaledwie 3 kilometrów kwadratowych. Koty trafiły na wyspę pod koniec XVIII wieku, gdy na wyspie zaczęto hodować jedwabniki. Nowi mieszkańcy wyspy mieli chronić gotowe już jedwabne nici przed myszami i szczurami.

W poblizu wyspy znajdują się również łowiska. Rybacy dość szybko zaprzyjaźnili się z kotami, a koty szybko nauczyły się, że każda przypływająca łódź to potencjalne źródło pożywienia. Na podstawie zachowań zwierząt rybacy zaczęli przewidywać pogodę i przyszłe połowy.

Jeszcze w 1950 roku wyspa zamieszkiwana była przez 1000 osób. Dziś zostało nie więcej niż 100 mieszkańców, z czego jedynie jedna osoba… ma mniej niż 45 lat. Kotów jest podobno 4 razy więcej niż ludzi. Na wyspie znajduje się 10 kocich kapliczek, kilka “kotopodobnych” budynków zaprojektowanych przez rysowników mangi i około 50 kocich rzeźb. Część wyspy, na której wybudowano koci kompleks zwana jest Manga Island.

Tashirojima wyspa kotów

fot: www.petsetter.com



#17 Okunoshima – wyspa królików

Z wyspy kotów przenosimy się ekspresowo na wyspę królików, która również położona jest u wybrzeży Japonii. Okunoshima od lat przyciąga turystów, którzy chcą zobaczyć stada królików oraz opuszczone fabryki i magazyny wojskowe, pozostałości po produkcji broni chemicznej.

Okunoshima - wyspa królików

fot: Kyukamura Hotels Ohkunoshima / www.qkamura.or.jp




To właśnie broń chemiczna sprawiła, że króliki pojawiły się na wyspie. Na przełomie lat 20 i 30 XX wieku Okunoshima została wybrana jako miejsce produkcji gazu musztardowego. Odizolowana wyspa świetnie nadawała się by ukryć liczne fabryki i magazyny z dala od cywilizacji. W 1938 roku “wyspa królików” została nawet wymazana z japońskich map. Jak pewnie domyślacie się to właśnie na królikach testowano broń chemiczną.

Na szczęście po zakończeniu II wojny światowej fabryki zamknięto, a produkcję zawieszono. Dziś na wyspie pozostały ruiny fabryk, muzeum i setki uroczych królików. Można tu przenocować w hotelu Kyukamura, a w chwili wolnej od głaskania królików… poleżeć na plaży.

Okunoshima - wyspa królików

fot: Pinterest.com



#16 Isla de las Muñecas – wyspa lalek

Isla de las Muñecas to mała wyspa położona na obrzeżach miasta Meksyk. Podmokły i pocięty licznymi kanałami obszar wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wyspa lalek stanowi atrakcję turystyczną, ze względu na niezliczoną ilość zniszczonych i starych lalek, które… wiszą na drzewach. Skąd na wsypie wzięły się lalki, które wraz z ponurym otoczeniem tworzą mroczny nastrój?

Cofnijmy się do 1950 roku. Na wyspie samotnie mieszka dozorca Julian Santana Barrera. Legenda podaje, że w 1951 roku usłyszał on głos topiącej się w kanale dziewczynki i ruszył z pomocą. Niestety Julian przybył za późno i dziewczynka utonęła, a dozorca znalazł jedynie lalkę, którą powiesił na drzewie. Z biegiem czasu Julian Santana Barrera w tym samym miejscu odnajdywał kolejne lalki, które również wieszał na drzewach. Wierząc, że duch zmarłej wzywa go do zawieszania kolejnych lalek, Julian zaczął przeszukiwać okoliczne kanały i śmietniska w poszukiwaniu … lalek. Te, które znajdował najczęściej były oszpecone (bezgłowe, bezrękie, bezokie) i również lądowały na okolicznych drzewach. Lalki przerażały okolicznych mieszkańców, którzy sądzili, że Julian został opętany.

W 2001 roku odnaleziono ciało Juliana.. w tym samym miejscu, w którym podobno utonęła dziewczynka. Przyczyny śmierci “dozorcy wyspy” nie zostały do końca wyjaśnione, lecz najprawdopodobniej utopił się będąc pod wpływem alkoholu. Żądni mocny wrażeń turyści przez lata odwiedzali wyspę i zostawiali tu kolejne lalki. Dziś na Isla de las Muñecas znajduje się ponad 1000 lalek, a miejsce to stało się jedną z głównych atrakcji stolicy Meksyku.

wyspa lalek w Meksyku - Isla de las Munecas

Taki widok wita turystów, którzy są na tyle odważni, by zbliżyć się do Isla de las Munecas (fot: materiały prasowe)



#15 Sokotra – wyspa obcych

Sokotra to według wielu najbardziej kosmiczne miejsce na ziemi. Należąca do Jemenu Sokotra to archipelag na Oceanie Indyjskim oddalony 250 km od Rogu Afryki i 380 km od Półwyspu Arabskiego składający się z 4 wysp. Wyspy wchodzące w skład archipelagu wyglądają jak wycięte z innego świata – rosną tu drzewa, których nie spotkacie nigdzie indziej (szacuje się, że 307 spośród ponad 800 rosnących tu gatunków nie występuje nigdzie indziej na świecie!). Dzięki swej niesamowitej roślinności archipelag trafił na listy rezerwatów biosfery i UNESCO.

Podobno kilka wieków temu na bagnach Sokotry żyły krokodyle i gigantyczne jaszczury. Dziś zostały tu głownie piaski i góry, w których najczęściej spotyka się kozy bezlitośnie pożerające wschodzące drzewka. Jest ich tak dużo, że wielu naukowców twierdzi, iż są one największym zagrożeniem Sokotry. A skoro jesteśmy przy drzewach – to one są symbolem tych wysp. Jedni określają je jako przedziwne, drudzy twierdzą że są nieziemskie, a według niektórych teorii mogące pochodzić nawet sprzed 20 mln lat! Najbardziej charakterystycznym drzewem na wyspie jest dracena “smocza krew”, która wygląda jak gigantyczny parasol podziurawiony przez wiatr. Żywica tego drzewa ma kolor czerwony, a przed laty wierzono, że jest to krew smoka. Żywicę draceny wykorzystywano nie tylko jako barwnik, ale również w alchemii i medycynie.

Kolejnym charakterystycznym dla tych terenów drzewem jest róża pustyni, która osiąga wysokość nawet 10 metrów. W swoim wielkim pniu magazynuje ona wodę, dzięki czemu może przetrwać nawet największe susze. Drzewo ogórkowe (chociaż wcale nie wygląda jak ogórek) ma z kolei gruby, walcowaty pień zakończony zieloną kitką. Dziś “ogórkowców” jest coraz mniej, bo lata temu nomadzi, którzy porzucali swój tryb życia opuszczając jaskinie, budowali z nich domy, a w czasach suszy pasterze karmili młodymi roślinami swoje zwierzęta.

Sokotra wyspa

Symbolem Sokotry stało się tzw. smocze drzewo (Dracaena cinnabari)



#14 Wyspy Palmowe – największe sztuczne wyspy na świecie

Na wybudowanie trzech wysp zlokalizowanych u wybrzeży Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zużyte zostanie 80 000 000 m³ materiału skalnego z dna pobliskiej zatoki. Wyspy swym kształtem przypominają liść palmy, który oddzielony jest od morza falochronem w kształcie półksiężyca – ma on posłużyć jako podłoże do powstania naturalnej rafy koralowej.

Budowa najmniejszej z wysp (Palma Jumeirah) rozpoczęła się w 2001 roku, a pierwsze obiekty zostały oddane do użytku w 2006 roku. Luksusowy kompleks handlowo-usługowy z hotelemi i apartamentami przyciągnęły tu znanych i bogatych – wśród pierwszych klientów byli między innymi: David Beckham, Boris Becker czy Roger Federer. Przy wyspie zatopione zostały 2 myśliwce F-100, na których ma tworzyć się rafa koralowa.

Drugą z wysp jest Palma Jebel Ali (50% większa od pierwszej z wysp), której realizację rozpoczęto w 2002 roku. Jest to kompleks 404 domków na palach, połączonych długim pomostem. W 2004 roku rozpoczęto usypywanie trzeciej, a zarazem największej z Wysp Palmowych – Deirah.

Wyspy Palmowe w Dubaju

fot: http://przeglad-turystyczny.pl

Skomentuj