Nowe!

10 rzeczy, których musisz spróbować, jeśli lubisz adrenalinę

2 / 2

#5 Podwodny spacer na Bali i podwodna jazda skuterem na Mauritiusie

Eksploracja dna morskiego podwodnym skuterem nie jest może tak ekstremalną atrakcją jak skok na bungee, czy huśtanie się nad przepaścią, ale jest na pewno ekstremalnie oryginalną. Jazda skuterem pod wodą dostępna jest jedynie na Mauritiusie, na Bali oraz na Hawajach. Specjalne przygotowane pojazdy mogą zanurzyć się na głębokość 3 metrów, a turystom towarzyszą nurkowie którzy wskazują najciekawszych mieszkańców morskiego dna i w każdej chwili służą pomocą. Pasażerowie mają na głowach specjalne kapsuły wypełnione tlenem. Podwodna przejażdżka trwa około 30 minut.

Podwodny skuter na Muritiusie

Podwodny skuter na Muritiusie (fot:)





“Marine walk” to idealne rozwiązanie dla tych, którzy od szybkich łodzi lub skuterów preferują spokojny spacer. Ten podwodny spacer działa na podobnej zasadzie, co opisywane powyżej jazdy podwodnym skuterem. Specjalne “kaski” z butlą wypełnioną powietrzem sprawiają, że nawet amatorzy nieobeznani ze specjalistycznym nurkowym sprzętem mogą przeżyć prawdziwą podwodną przygodę. 15 – minutowy spacer po “podwodnych ogrodach”, wśród bajecznie kolorowych rybek i raf koralowych z pewnością dostarczy niezapomnianych wrażeń.

Podwodny spacer na Bali

Podwodny spacer na Bali (fot:)



#4 Lot anioła, czyli ekstremalna przejażdżka we Włoszech

Z Bali w ekspresowym tempie przenosimy się na południe Włoch. To właśnie tam znajdują się miasteczka Castelmezzano i Piterapertosa, które oddalone są od siebie o nieco ponad kilometr. Sąsiednie miasta przedzielone są głębokim wąwozem Dolomitów Lukańskich. By skrócić sobie podróż mieszkańcy rozwiesili stalową linę nad przepaścią i dzięki niej stworzyli (dosłownie) możliwość przelatywania pomiędzy tymi mieścinami. Dziś “Volo dell’Angelo” (Lot Anioła) jest jedną z najbardziej popularnych atrakcji, a długa na półtora kilometra trasa, po której można przemknąć nawet 120h/h przyciąga żądnych wrażeń turystów.

Chociaż miejscowi twierdzą, że przelot jest całkowicie bezpieczny, to 400 metrowa przepaść naprawdę robi wrażenie. Trasę można pokonać samemu (bilet w dwie strony kosztuje około 160-180 PLN) lub w duecie (wówczas koszt wynosi około 300 – 350 PLN). Warunkiem dopuszczenia do lotu jest waga nie mniejsza, niż 35 kg, ale nieprzekraczająca 120 kg. Należy również mieć ukończone 16 lat (lot pojedynczy) lub 12 lat (lot podwójny ale z asystą osoby dorosłej).


#3 Podniebny tor dla rowerów w Japonii

Japonia to kraj, który nie przestaje zaskakiwać. Chociaż na pierwszy rzut oka ta niezwykła atrakcja, którą wymyślili Japończycy wygląda dość niepozornie, to uwierzcie że gdy 4 piętra nad ziemią nie ma żadnych poręczy ani zabezpieczeń – nogi ugną się pod największymi twardzielami. Sky Cycle, czyli rollercoaster napędzany siłą ludzkich mięśni znajduje się w lunaparku Washuzan Highland w japońskim mieście Kurashiki. Osoby, które zdecydowały się na przejażdżkę stwierdziły, że ten nietypowy rollercoaster oferuje wspaniałe widoki na okolicę, której panoramę można podziwiać w iście spacerowym tempie.

Skycycle w Japonii

fot: amusingplanet.com

A jeśli jeszcze mało wam wrażeń to zobaczcie jaka atrakcja czeka w parku Eden Nature Park na Filipinach. To właśnie tam znajduje się “Sky Cycle ride” czyli jazda rowerem…po wysoko zawieszonych linach.


#2 Kąpiel w (prawdopodobnie) najbardziej przerażającym naturalnym basenie świata

Położone na granicy Zimbabwe Wodospady Wiktorii to według wielu jeden z największych cudów natury na naszej planecie. To właśnie tam znajduje się Devil’s Pool (Basen diabła) – wypełniona wodą, umiejscowiona nad samą przepaścią kamienna niecka – tuż za nią znajduje się 110-metrowa przepaść!

Dotarcie na szczyt wodospadu możliwe jest jedynie z przewodnikiem, gdyż kilkugodzinna wędrówka wiedzie przez śliskie kamienie (wystarczy chwila nieuwagi, by silny nurt rzeki Zambezi strącił nieuważnych turystów w dół). Trud wspinaczki wynagradza niesamowity widok na całą okolicę oraz ekstremalne doznania. W Devil’s Pool kąpiel możliwa jest jedynie podczas trwania pory suchej, czyli od sierpnia do listopada – wtedy poziom wody w rzece Zambezi obniża się, a nurt jest zdecydowanie słabszy. Koszt tej ekstremalnej kąpieli to jedynie 5 dolarów.

Kąpiel w Diabelskim Basenie to jazda bez trzymanki. Myśl o tym, że możesz zostać wyssany z dość spokojnej wody i zrzucony w pieniste piekło na dole przyprawia o zawroty głowy, chociaż żeby tak się stało, trzeba by mocno się wychylić opowiadał Francisc Stugren z Seattle w stanie Washington.

kąpiel w Basenie Diabła (Devil's Pool)

fot: roamaroo.com

kąpiel w Basenie Diabła (Devil's Pool)

fot: roamingaroundtheworld.com

kąpiel w Basenie Diabła (Devil's Pool)

fot: YourAmazingPlaces.com



#1 Rowerem nad przepaścią w Irlandii

Klify Moheru (eng. Cliffs of Moher) to odcinek klifowego wybrzeża Oceanu Atlantyckiego w zachodniej części Republiki Irlandii. Ośmiokilometrowy klif zbudowany z wapieni i piaskowców w swoim najwyższym miejscu osiąga 214 metrów wysokości. Klify rozciągające się tuż nad oceanem stanowią rozrywkę dla kolarzy znudzonych miejskimi ścieżkami rowerowymi. Na trasie chwilami jeździ się po skalnych półkach o szerokości kilkunastu centymetrów. Do tego dochodzą wiatry, wiejące z siłą potrafiącą zdmuchnąć człowieka z klifu!

Mother of Clifs Irlandia

fot: Twitter.com



Zobacz też: Top 13: najniebezpieczniejsze drogi świata

najniebezpieczniejsze drogi na świecie


źródła: (1), (2), (3)

Skomentuj